Znajdujesz się tutaj: Home > Rozwój dziecka > Maluszek w kokonie

Maluszek w kokonie

Wielu rodziców często jest bardzo zdziwiona kiedy po porodzie położna zawija ich maleństwa w szczelny kokonik utworzony z kocyka bądź innego materiału. Kiedy przyszło na świat moje maleństwo to byłam bardzo zdziwiona kiedy położna przyniosła mi je zawinięte tak szczelnie, że nie mogło się ruszać. Od razu je rozplotłam, a mój synek zaczął momentalnie płakać i wierzgać rączkami i nóżkami.

Okazało się bowiem, że od czasu do czasu dzieci potrzebują znaleźć się w szczelnym kokonie z kocyka, ponieważ odzyskują wtedy poczucie bezpieczeństwa. Nauka tłumaczy to w ten sposób, że nasze maleństwa po przyjściu na świat z brzuszka swojej mamy, gdzie są bardzo bezpieczne i żyją w sterylnym, cichym świecie po przyjściu na świat narażone są na tak dużą ilość bodźców zewnętrznych, że często po prostu nie mogą tego wszystkiego ogarnąć i stają się przerażone, a zawijanie ich w tego typu kokon przypomina poczucie bezpieczeństwa, które miały będąc jeszcze w brzuszku.

To właśnie od odkryci tych zachowań rozpoczęła się cała szeroko rozumiana moda „chustowa”, która tak naprawdę jest powrotem do korzeni. Co za tym idzie wystarczy spojrzeć na znacznie bardziej cofnięte kultury tj.  Indianie czy mieszkańcy plemion afrykańskich, gdzie chusty są w zasadzie najpopularniejszą metodą na noszenie bobasków.

Jednak trzeba by także wspomnieć, że wiele dzieciaczków tuż po narodzinach wcale nie boi się świata i wręcz nie lubi być „wiązana”, ponieważ lubi swobodę i dużo ruchu.Wszystko jak zawsze dotyczy indywidualnych potrzeb, a świeżo upieczeni rodzice nie powinni się niczego bać tylko ze spokojem starać się odczytywać potrzeby swojego potomstwa.

Możesz również przeczytać: