You are here: Home >Archive for Wrzesień, 2010

Mój mały wędkarz

 Będąc matkami wszystkie często patrzymy jak nasze ukochane maleństwa rosną i mają swoje pasje. Co więcej to zawsze uważałam, że facet bez pasji jest trochę mało wyrazisty i zazwyczaj ma również taką osobowość. Mój małżonek zawsze był osobą, która miała tyle pasji, że nigdt nigdy nie starczało mu czasu na to aby zająć się wszystkimi, […]

Mój kochany cwaniak

Jestem matką 7 letniej Julci i muszę przyznać, że jak każda mama uwielbiam swoje dziecko do tego stopnia, że mój szanowny kolega małżonek się wkurza, że jesteśmy papużki nierozłączki. On przecież też jest moim światem i kocham go bardzo mocno, lecz Julcia jest moim wspaniałym małym cwaniakiem.

Agresywny synek

Chciałabym opowiedzieć wam pokrótce moją historię, która ma w sobie wiele różnego rodzaju zakrętów, które wyprowadziły moje życie na prostą, lecz powodem tego wszystkiego była mój wspaniały synek, która dziś ma już 8 latek, lecz wtedy miał zaledwie cztery.

Grypa u malucha

Będąc matką wspaniałego 4-letniego brzdąca, który dość często zapada na różnego rodzaju grypy i przeziębienia, a ja i mój mąż bardzo mocno dbamy o to aby mały mógł spokojnie się rozwijać, a co za tym idzie jego system odpornościowy radził sobie z różnego rodzaju bakteriami i wirusami wielokrotnie zastanawialiśmy się co zroić aby nasz malec […]

Odporność dziecka

Wiele młodych matek boryka sie z problemem słabej odporności dzieci na wszelkiego rodzaju bakterie i drobnoustroje, które nieustannie atakują naszych miluińskich objawiając się katarem, kaszlem i przeziębieniem. Wiele z nich również gorączkowo zastanawia się w jaki sposób chronić swoje maleństwa przed tego rodzaju zagrożeniami.

Zabawka zrób to sam

Jako świeżo upieczoni rodzice wiele godzin spędziliśmy z mężem na planowaniu zakupów dla naszej dzidzi. Zabawki jednak nie znalazły się na liście, ponieważ odłożyliśmy ich zakup na późniejszy okres, ponieważ nasz bobasek potrzebował niemal wszystkiego, razem z wystrojem pokoju dziecięcego.

Humory przyszłych mam

Jest to zachowanie, z którym my dzielni tatusiowie często musimy sie borykać. Chciałbym opisać kilka zabwnych aczkolwiek niezmiernie wkurzających zachowań mojej szanownej koleżanki małżonki. Otóż moja najukochańsza Alicja 4 miesiące temu urodziła nam dzidziusia ,a konkretniej chłopca, któremu daliśmy na imię Damian.

Upragnione dwie kreski

Dziś jestem szcześliwą matką pięknej i zdrowej córeczki, lecz kosztowało mnie to naprawdę przeogromną liczbę wyrzeczeń, ponieważ przez prawie 3 lata miałam takiego bzika na punkcie macierzyństwa, że nawet mój małżonek często robił przerwy w pracy aby beztrosko pobaraszkować w celu spłodzenia potomka.