Znajdujesz się tutaj: Home > Czas z dzieckiem > Śmieszne teksty mojego malucha

Śmieszne teksty mojego malucha

Witam jestm matką 4 letniej dziewczynki o imieniu Ania. Moja Anulka ma bardzo dziwną skłonność do słowotwórstwa. Prawda jest taka, że najzabawniejsze akcje związane z moją malutką miały miejsce kiedy mówiła pierwsze swoje słowa. Jednak do dziś potrafi zapodać takim zabawnym tekstem, że z mężem spadamy z foteli.

 Brat mojego męża ma na imię Grzegorz, a że często się spotykamy to mała już doskonale wie, kim on jest. Ostatnio wybiegła w trakcie domowego spotkania i zaczeła głośno krzyczeć, że „Gdeciu” przyszedł. Wyszło to nader uroczo. Co więcej podczas wakacji tego roku stwierdziliśmy, że przydałby się jakiś wyjazd na wieś aby odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku.

 Po dwu dniowych poszukiwaniach znaleźliśmy piękne i duże gospodarstwo agroturystyczne na Mazurach. Nie myśląc wiele zapakowaliśmy się w samochód i popędziliśmy na wymarzony odpoczynek na łonie natury. Podczas jazdy za oknem pasły się krowy, a nasza Ania nie mogła nie podsumować tego faktu.

 W pewnym momencie zaczęła stukac tył mojego siedzenia. Kiedy się odwróciłam to usłyszałam jej krzyk: „Mama! Ale duże Piesy!”. Mąż znów musiał zatrzymywać samochód żeby napad śmiechu zniknął bo o mało, przez nasz płacz spowodowany tym radosnym tekstem, doszłoby do wypadku.

Jednak nasze maleństwo zabiło nas śmiechem dopiero podczas pobytu w pieknej wiejskiej chacie, która otoczona była pięknym borem, a sąsiadowała z bardzo dużą stadniną koni wielkopolskich. Kiedy nasza córcia zobaczyła pierwszy raz traktor strasznie szybko przybiegła do nas stwierdzając, że „Gaguk” jedzie. Teksty naszej ukochanej córci mogłabym wymieniać bez końca ale muszę przyznać, że nikt tak jak ona nie potrafi mnie rozśmieszyć.

Możesz również przeczytać: