Znajdujesz się tutaj: Home > Czas z dzieckiem, Rozwój dziecka > Moja Anielka

Moja Anielka

Jako matka 3 letniej wspaniałej córci muszę przyznać, że od pewnego czasu borykałam sie z kilkoma problemami wychowawczymi, które przysporzyły mi nie lada problemów. Moja Anielka jest żywym srebrem i potrafi z prędkością światła być dosłownie wszędzie, a co za tym idzie uwielbia rozrabiać.

 Wiem, że nie wypływa to z jej wrednego charakterku, lecz wieku, który przypada na najszybsze poznawanie świata i przede wszystkim zdobywanie umiejętności jego poznawania. Co za tym idzie ostatnimi czasy mała zdemolowała pół naszego mieszkania, ponieważ ubzdurała sobie, że wgramoli się na szafę.

Oczywiście regał mimo swej solidnej dębowej budowy nie wytrzymał interesujących zapędów dzieciaczka, który przecież musi widzieć co jest dosłownie wszędzie. Kocham swoje dziecko ponad życie, lecz czasem puszczają mi już nerwy, a krew mnie zalała kiedy porozmawiałam ze swoją matką, a babcia Anielki, u której nasza mała spędza dość dużo czasu, ponieważ czasem z mężem też chcemy sobie odpocżąć, a poza tym opiekujemy się również na zmianę z moja siostrą naszym ciężko chorym bratem.

Okazało się, że u mojej mamy nasze dziecko jest kompletnym aniołem. Zupełnie nie widziałam czemu takie sytuacje mają miejsce, ale jak wpadliśmy z mężem niespodziewanie wcześniej po Anielkę mała chodziła jak w zegarku i słuchała mojej matki jak nie wiadomo kim by była.

 Wkurzyłam się, ponieważ dziecko mnie nie słuchało notorycznie. Po rozmoie z małżonkiem szanownym doszłam do wniosku, że poobserwuje swoja matkę obcującą z Anielką. Kiedy tak je podpatrywałam zobaczyłam nisamowity spokój i cierpliwość mojej matki.

To zabawne ale nie miała czegoś takiego jak ja byłam mała. KIedy zaczęłam przenosić te zasady na grunt naszego domu zobaczyłam, że to działa, a dziś mogę wam powiedzieć, że powielanie pewnych wzorców przynosi często sukces.

Możesz również przeczytać: