Znajdujesz się tutaj: Home > Czas z dzieckiem > Komunia mojego synka

Komunia mojego synka

Mój ośmioletni synek podczas swojej pierwszej komunii świętej wykręcił taki numer, że będę musiał się jeszcze długi czas tłumaczyć przed rodzinką. Problem w tym, że cała akcja była tak śmieszna, że większość domowników pospadała z krzeseł podczas gdy to zdarzenie miało miejsce.

Nasz Krzyś jest bardzo aktywnym dzieciakiem, który jest cały czas w ruchu, a samo poznawanie świata jest rzeczą, którą wprost uwielbia. Niestety problem tkwi w tym, że mały namiętnie grzebie po wszystkich szafach i biurkach w całym domu.

 Sytacja nie miałaby w sobie nic zdrożnego gdyby nie fakt iż miejscami, które najbardziej go interesują są schowki, które nie należą do niego. Czasem się to przydaje, ponieważ pewnego razu dokumentnie przerył pokój starszego o 7 lat brata i znalazł pokaźny plik świerszczyków.

 Oczywiście nasz mały Krzyś nie omieszkał przynieść nam tego zbioru i zapytać czemu te panie są gołe. Kiedy starszy syn Borys się o tym dowiedział to zrobił się czerwony jak burak i zaczął się wściekać na małego, że ten grzebie w jego rzeczach.

Jednak Krzyś podczas imprezki rodzinnej, która odbyła się niedawno na cześć jego pierwszej komunii świętej zaczął przeszukiwać szafki w naszej sypialni. Byliśmy zajęci gośćmi z żoną, więc niet nie zwrócił na Krzysia uwagi. Nasz ciekawski malec w tym czasie szperał w naszych rzeczach i znalazł prezerwatywę.

Jednak nie wiedząc do czego służy rozpoczął ją dmuchać jak balon. Kiedy już balonik powstał wbiegł do pokoju i zaczął krzyczeć, że rodzice bawią się balonikami. Każdy dorosły wie jak wygląda pospolity kondon i większość dorosłych w wieku między 27 – 40 wybuchła tak gromkim śmiechem, że wszyscy tarzali się po ziemi.

Możesz również przeczytać: