Znajdujesz się tutaj: Home > Rozwój dziecka > Pierwszy rowerek cz.2

Pierwszy rowerek cz.2

Minął rok a nasz Antek coraz częściej z zazdrością i smutkiem w swoich pięknych oczętach spoglądał na swoich kolegów, którzy rozjeżdżali różnego rodzaju żyjątka na swoich nowiutkich rowerkach. Postanowiliśmy z mężem, kupić naszemu maluchowi drugi rowerek, który tym razem mógł być odrobinę większy, ponieważ urwis rośnie jak na drożdżach i jako matka mam wrażenie, że z każdym dniem jest coraz większy.

Jednak tym razem stwierdziliśmy, że będzie to pierwszy rowerek na dwóch kołach i rozpoczęliśmy trudny proces nauczania naszego malucha procesu korzystania z roweru. Mój kolega małżonek będąc w delegacji znalazł niewielkich rozmiarów rowerek, który wydał mu się wystarczająco wytrzymały dla przeuroczych zabaw naszego synka, przez które często i zarazem gęsto muszę się tłumaczyć ze zniszczeń i poturbowania ludzi i innych zwierzątek.

Antek bardzo sie ucieszył i od razu zaczął pokonywać ogrodowe przeszkody. Chociaż jest on przypadkiem nadającym się dla super niani to widząc jakie szczeście miał wypisane na malutkiej twarzyczce byłam niezmiernie szcześliwa. Najlepszym motywem całej tej historii jest fakt, że Antek sam opanował jazdę na rowerku.

To było trochę niesamowite, ponieważ nie miałam jeszcze w życiu takiego przypadku wśród znajowmych i rodziny. Antek za każdym razem jak spadał z jego czarnej błyskawicy jak raczył ją nazwać wchodził na nią znowu aż się nauczył.

Poprostu z dnia na dzień kiedy patrzyłam jak się bawi nagle mój maluszek wsiadł na rowerek i zaczął normalnie jeździć, doskonale utrzymując równowagę. Do dnia dzisiejszego Antek uwielbia swój rowerek, a ponieważ minęło już dwa lata i powolutku zbliża się pierwsza komunia rozmyślamy z małżonkiem aby kupić maluchowi coś odrobine większego.

Możesz również przeczytać: